Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Dwa podejścia i ich implikacje

Co pewien czas dochodzi do jawnej lub półotwartej konfrontacji poglądów na temat sposobu realizacji zadań bhp. Sposób poprzez specjalistów zewnętrznych, prezentuje się jako model postępowy, z przyszłością, korzystny dla pracodawców, wygodny i efektywny dla firm usługowych. W ogóle dziwić się należy, że ktokolwiek może sądzić inaczej. W strukturze argumentów przytaczanych za tym „dobrostanem”, nie występuje analiza przesłanek skutecznej realizacji zadań ustawowych. 
Dominuje ogólne przeświadczenie osiągnięcia oszczędności ekonomicznej i podwyższenia domniemanej jakości usług. W tym kontekście ujawnia się intrygujący problem praktyczny.  Czy firma usługowa bhp zobowiązana jest realizować całość zadań określonych rozporządzeniem o służbie bhp, czy też może ograniczyć się do zagadnień ustalonych w umowie o wykonywanie usług?

Możliwe są dwa odmienne podejścia. Jeżeli stosujemy „ograniczenie” do   zagadnień określonych w umowie, korzystna staje się kalkulacja ceny usługi na niskim poziomie, jeżeli mamy ambicję realizować pełny zakres ustawowo obciążający służbę bhp, owa kalkulacja nie jest już tak jednoznacznie korzystna. Po prostu pełna realizacja zadań służby bhp wymaga czegoś co można potocznie określić jako „trzymanie ręki na pulsie”.   Składa się na to systematyczność,  szczegółowość, dyspozycyjność i wnikliwość.  Przykładowo fundamentalna  operacja  robocza służby bhp kontrola jest zawsze wykonywana w kontekście. (np. procesy pracy standardowe, nadzwyczajne, szczególne, przypadkowe, kontrole planowe, wyrywkowe, kompleksowe, etc.) W wyborze momentu, miejsca, czasu i sposobu kontroli pracownik etatowy ma o wiele większe pole manewru i może liczyć na lepszy efekt. Nie inaczej dzieje się w procedurze reakcji na wypadek w zatrudnieniu.  Często minuty decydują o możliwości uchwycenia istotnych szczegółów  umożliwiających ocenę kluczowej przyczyny.  Formułowanie opinii lub projektu instrukcji  zdaje się wskazywać na przewagę po stronie firmy zewnętrznej. Bogatsze doświadczenie, większy wachlarz kontaktów konsultacyjnych, ale prawdopodobnie mniejsze rozeznanie w szansach wypełnienia wskazówek wnoszonych do instrukcji.
Problemu nie stanowi to czy można „z zewnątrz czy z etatu” ?  To zostało przesądzone w przyjętej wykładni regulacji prawnej. (Dlaczego nie wystarcza sama regulacja ustawowa?,  To odrębna kwestia, raczej nie dla naszego środowiska zawodowego).
Czy rzeczywiście firma z zewnątrz może podjąć realizację części a nie całości zadań przewidzianych rozporządzeniem o służbie bhp?. Okoliczność, że kontrahent nie ma nic przeciwko, nie wydaje się dobrym argumentem. To  służba bhp otrzymała od ustawodawcy zakres zadań....

W małych zakładach pracy, gdzie nie ma obowiązku tworzenia służby bhp, wątpliwości nie muszą być duże. Skoro służby bhp może nie być w ogóle, to tym samym realizacja przez nią tylko części zadań  nie powinna dziwić.
W zakładach większych, gdzie nie mówi się o wypełnianiu zadań BHP samodzielnie przez pracodawcę, a zamiennie może funkcjonować służba etatowa  lub usługowa, jest mało prawdopodobne, aby ustawodawca intencjonalnie dopuścił zmniejszenie zakresu czynności służby bhp obsługującej usługowo jednostkę gospodarczą. Konieczny jest pełny zakres obsługi. Automatycznie  powstają wtedy warunki do rzetelnej oceny, który sposób obsługi jest  korzystniejszy dla pracodawcy. Właśnie dla pracodawcy, a nie dla „sprawy bhp” lub dla „załogi zakładu”.

W  ujęciu pracodawców „korzyść” ze służby bhp sprowadza się do wypełnienia zobowiązania ustawowego.  Jeżeli owo zobowiązanie można wypełnić taniej,  to dlaczego nie ? 
Jestem przeświadczony, ze koszty realizacji pełnej obsługi bhp przez firmę zewnętrzną nie są wcale mniejsze niż koszty obsługi sposobem wewnętrznym.  Oczywiście pod warunkiem, że zakres czynności które są faktycznie wykonywane nie jest różny. Przy założeniu, że powinien być identyczny,  można ocenić szanse osiągania efektów na które pracodawca liczy.   Kontrole PIP stwierdzały wielokrotnie, nie wykonywanie obowiązków ze strony służby bhp. W materiałach pokontrolnych  uwidaczniano  konkretne uchybienia. Przyczyna  wydaje się tkwić najczęściej    w kosztach. Ustalony i opłacony czas pracy jest wykorzystywany.  Zwykle nie wystarcza to jednak do zapewnienia postępu realizacyjnego wszystkich zadań ustawowych.  Ten dysonans musi być przezwyciężony.  Najwygodniej w formule treści umowy cywilnej. Powstaje wrażenie, że jednostka gospodarcza posiada wymaganą obsługę bhp, a równocześnie firma obsługująca może żywić  przekonanie, że wywiązuje się wzorowo z nałożonych zadań. Efekt ekonomiczny jest oczywisty,. jeżeli koszty pracy (ubezpieczenie, podatki) da się rozłożyć na kilku pracodawców u których pracuje pracownik usług. Niestety, ta możliwość jest tylko pozorna. Pełne wykonanie zadań, które przecież mają w wielu aspektach zasięg niewymierny, a nawet nieskończony, implikuje to, że dla pracodawcy autentycznie troszczącego się o sprawy bhp – „pracownik bechapowiec „ jest korzystniejszy niż bechapowiec usługowiec. Próba formułowania zarzutu, iż  przewodnicząca  naszego Stowarzyszenia „broni etatowych pracowników bhp” (ATEST...), dowodzi tylko niezrozumienia istoty interesu pracodawców i szerzej interesu społecznego.  Dopóki za stan bhp odpowiada pracodawca, działanie zewnętrznej jednostki bhp nie może być w większości przypadków  bardzie efektywne i zgodne z jego potrzebami. Co nie znaczy, że w szczególnych,  mniej liczebnych przypadkach może wyjątkowo być odwrotnie.

(AC)