Wypadek ciężki na budowie
Było to dość dawno temu ,bo w czerwcu 2003 r. Dostałem wiadomość telefoniczną od kierownika budowy w Frankfurcie n/Menem – że miał ciężki wypadek w pracy o 10.35 . Poinformował że, cieśla mający 30 lat , spadł z drabiny na tak zwane ”wytyki zbrojenia” przebijając sobie korpus klatki piersiowej. Został odwieziony do szpitala – znajduje się na oddziale intensywnej terapii , nie wiadomo jakie będą rokowania ,stan jest bardzo ciężki.
W takiej sytuacji należy działać szybko i zdecydowanie. Po krótkiej naradzie z Dyrektorem ds. Technicznych , ustaliśmy że powiadamiam o zdarzeniu faksem PIP oraz Prokuraturę . Równocześnie powołał skład komisji wypadkowej. Następne ustalenie- to mój wyjazd samochodem do Niemiec , wraz z żoną poszkodowanego- bo istnieje realne zagrożenie jego życia .Wcześniej kier. budowy – powiadomił telefonicznie żonę o wypadku i o tym że, zabezpieczamy jej transport ,jak również pobyt w Niemczech , na co wyraziła zgodę .
|
|
Więcej…
|
|
Refleksje powypadkowe
Minął rok od tego zdarzenia. Teraz z upływem czasu zacierają się szczegóły. Jednak pamięć przywołała z powrotem ten nagły strach i skurcz serca –gdy 18.01.2007 o godz. 15.10 usłyszałem „ panie inspektorze , -mamy wypadek śmiertelny w Katowicach „
Dla „bechapowca” zwłaszcza pracującego w budownictwie , zdarzenia takie jak upadki ludzi z wysokości ,złamania kończyn i ich ciężkie urazy - to chleb powszedni .Taka jest niestety specyfika zawodu budowlanego- gdzie niebezpieczeństwo czai się w każdym miejscu , a zmienne warunki atmosferyczne pogłębiają zagrożenia . Jednak śmierć człowieka na budowie , - to już sprawa nadzwyczaj poważna . Na pewno pamiętacie ten dzień , gdy rok temu w wszystkich dziennikach telewizyjnych w Polsce oraz tabloidach pokazywano film z budowy w Katowicach, gdzie jak podawano pod wpływem huraganowych wiatrów przewrócił się dźwig wieżowy i zginął operator . Sugestywnie wyglądały te zdjęcia a zwłaszcza w „FAKCIE „ który z reguły epatuje takimi sensacjami.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|